NAJTRUDNIEJSZE „DO WIDZENIA” – MOJE POŻEGNANIE KLASY VIII

 

W przeddzień zakończenia roku szkolnego uczniowie klasy VIII wraz z Rodzicami zorganizowali wyjątkowe spotkanie z Dyrekcją, nauczycielami i pracownikami niepedagogicznymi. Był to czas pełen emocji, wspomnień i śmiechu, który po raz kolejny udowodnił, że osiem lat mija zdecydowanie szybciej, niż nam się wydaje.

Uczniowie przygotowali humorystyczny program oparty na scenkach z życia naszej klasy. Na nowo przeżyliśmy chwile zabawne, wzruszające i te całkiem zwyczajne, które z perspektywy czasu okazują się najcenniejsze. Śmiechu było mnóstwo, choć od czasu do czasu ktoś bardzo dyskretnie sięgał po chusteczkę.

Nie zabrakło także refleksji nad tym, co było i tym, co dopiero przed nimi. Wspomnienia mieszały się z ciekawością przyszłości, a wzruszenie z nadzieją na nowe wyzwania.

Ponieważ dobrze znam swoje możliwości w starciu z emocjami, swoje wystąpienie nagrałam wcześniej. Dzięki temu mogłam podziękować moim ukochanym „Robaczkom”, Pani Dyrektor, nauczycielom, pracownikom szkoły oraz Rodzicom za wspólne lata, wsparcie i codzienne budowanie naszej klasowej historii.

Żegnając Ósmoklasistów, Pani Dyrektor życzyła im odwagi w spełnianiu marzeń, wielu sukcesów i dobrych ludzi na swojej drodze, przypominając jednocześnie, że choć kończą pewien etap, drzwi naszej szkoły zawsze pozostaną dla nich otwarte. Również piękne słowa skierowała do Rodziców, dziękując im za ogromne zaangażowanie w życie szkoły i nieustanne wspieranie dzieci. A że Rodzice moich uczniów nie uznają półśrodków, udowodnili także przy słodkim finale dzisiejszej uroczystości. Przygotowane przez nich torty i monoporcje wyglądały tak pięknie, że powinny trafić na wystawę – ale na szczęście trafiły na nasze talerze!

Największą niespodziankę przygotowali jednak dla moi uczniowie. Otrzymałam własnoręcznie wykonany album pełen wspomnień, zdjęć i osobistych życzeń dla mnie – ich Babci Reni. To prezent, który na długo pozostanie w moim sercu.

Ten wyjątkowy czas zakończył się prezentacją wspomnień, w której starałam się uchwycić to, co najpiękniejsze w naszej wspólnej podróży. Każdy uczeń otrzymał także ode mnie osobisty list – bo niektóre historie są zbyt wyjątkowe, by zmieścić je tylko we wspomnieniach.

To było jedno z tych spotkań, które przypominają, że szkoła to nie tylko lekcje, sprawdziany i dzwonki. To przede wszystkim ludzie, relacje i wspomnienia, które zostają z nami na zawsze.

Zachęcam do wysłuchania nagrania z pożegnania.

RKM